Wielu motocyklistów poszukuje rękawic motocyklowych, w których będą mogli jeździć komfortowo przez cały sezon motocyklowy. Od razu uprzedzę, że ciężko znaleźć takie rękawice. Uważam, że takie rękawice motocyklowe nie istnieją. Motocykliści muszą mieć w szafie przynajmniej dwie pary rękawic. Jedne rękawice, które ochronią i zadbają o komfort w letnie, gorące dni. Drugie rękawice na chłodne i deszczowe dni. Z takim zestawem możemy przejeździć cały rok. Pojawiają się jednak czasem w ofertach producentów rękawice motocyklowe, które pozwalają na korzystanie z nich przez większą część sezonu motocyklowego. Model Rukka Virium 2.0 są właśnie takimi rękawicami.
Postanowiłem o tych rękawicach napisać, ponieważ przez pięć ostatnich sezonów motocyklowych jeździłem w rękawicach Virium, które już długo zajmowały miejsce TOPSELLERA w ofercie Rukki. Rękawice były idealnym uzupełnieniem mojej odzieży Rukka Rimo-R Pro, która została wykonana z laminatu Gore-Tex 2L. Myślę, że po takim długim okresie używania tych rękawic, mogę coś o Virium powiedzieć. Będzie miało to wiele wspólnego z Virium 2.0, ponieważ to wciąż ta sama rękawica. Tylko pod kilkoma względami lepsza.

Jakie były Rukka Virium? I jakie nadal są Virium 2.0.
Patrzać na Virium i Virum 2.0 można dojść do wniosku, ze to są podobne rękawice motocyklowe z goretex. Zewnętrzna część rękawicy została wykonana z materiału tekstylnego. Ten materiał jest rozciągliwy w czterech kierunkach. To ma istotny wpływ na komfort i na to, jak ta rękawica pracuje. Materiał nie krępuje ruchów, dobrze się układa, a praca na manetce motocykla – przełączanie przycisków – jest bardzo wygodna. Wewnętrzna część dłoni została wykonana ze skóry zamszowej. Jest to materiał trwały, który w trakcie tych pięciu lat nie uległ żadnym przetarciom, a z rękawicy korzystałem dość intensywnie. Rękawica zapinana jest na rzepy. Jeden rzep w nadgarstku, drugi przy mankiecie rękawicy. Trwałość zapięcia na najwyższym poziomie. Nie mam się zwyczajnie do czego przyczepić. W dalszym ciągu zapięcie działa bez problemów, a rzep trzyma mocno. Rękawice posiadają twardy protektor TPU na kostkach, na knykciach i na nadgarstku. Materiał do obsługi ekranów dotykowych na palcu wskazującym oraz kciuku. Zarówno lewej, jak i prawej rękawicy. Przydatna w turystyce wycieraczka na palcu wskazującym została umieszczona na lewej rękawicy. W prawej tego praktycznego wynalazku nie znajdziecie. Tyle mają wspólnego ze sobą te rękawice.

Rękawice motocyklowe z GORE-TEX.
Jeszcze najważniejsze. Rękawica Virium oraz Virium 2.0 zostały wyposażone w membranę GORE-TEX, która została użyta z technologią GORE GRIP. Rukka nie wykorzystała laminatu Gore, nie wykorzystała również technologii Z-Liner. Pomimo tego, że wiele sklepów motocyklowych sprzedających te rękawice umieszcza błędnie taką informację. W rękawicy Virium 2.0 i w poprzednim modelu goretex jest użyty w technologii GORE GRIP. W tych rękawicach mamy trzy warstwy. Warstwa wierzchnia w której ukryte są protektory, kolejna warstwa to membrana GORE-TEX, ostatnia warstwa to wyściółka – w tym przypadku siateczka, która bezpośrednia dotyka naszej skóry. Nie znajdziecie w tej rękawicy ocieplenia. Wspomniane warstwy zostały ze sobą połączone specjalnym spoiwem, które nie pozwala na swobodne przesuwanie się warstw między sobą, dodatkowo pozwala oddychać membranie GORE. Technologia GORE GRIP daje nam pewny chwyt manetki motocykla, rękawica jest świetnie dopasowana. Podczas zdejmowania rękawicy, mając nawet spoconą dłoń nie dojdzie do wyciągnięcia wnętrza ze środka. A to czasem się zdarza w tanich rękawicach z membraną.

Membrana Goretex daje wodoodporność i wiatroszczelność. Nie możemy zapomnieć jeszcze, że ta rękawica oferuje również oddychalność na najwyższym poziomie. Tym charakteryzuje się Gore i marka daje Wam gwarancję wspomnianych cech. Goretex jest wewnętrzną warstwą. W związku z tym w deszczu warstwa wierzchnia rękawicy może nasiąknąć wodą. Ten materiał tekstylny jednak szybko schnie, więc rękawica może być w gotowa do jazdy już na następny dzień. Jako dodatkowe zabezpieczenie można warstwę wierzchnią zaimpregnować odpowiednim preparatem. Pamiętać należy, że takiej rękawicy nie należy suszyć na kaloryferze. Trzeba ją zostawić w zacienionym miejscu do wyschnięcia. Pojawia się moim zdaniem problem korzystania z takiej rękawicy na motocyklu z grzanymi manetkami. W instrukcji nie znajdziemy żadnej informacji, która zabraniałaby korzystania z rękawicy w połączeniu z grzanymi manetkami. Z drugiej jednak strony mój zdrowy rozsądek podpowiada mi, żeby raczej tego unikać. Podgrzewane manetki są w stanie zaoferować nam temperaturę około 50 stopni Celsjusza. Podgrzewanie spoiwa użytego w tej rękawicy z czasem może go osłabić. Warstwy zaczną się od siebie odklejać i stracimy świetne dopasowanie, które oferują rękawice Virium 2.0.

Rukka VIRIUM 2.0 VS Rukka Virium.
Jakie są różnice między tymi wersjami rękawic? Rukka wprowadziła kilka zmian, gdyż z czasem okazało się, że rękawica VIRIUM ma pewne słabe punkty. Są to rzeczy, które nie powinny wpłynąć na wasz wybór. Stare Viriumy to wciąż niezwykle trwałe i uniwersalne rękawicy. Jeżeli macie możliwość zakupu starszego modelu w dobrej cenie, to ja bym się nie zastanawiał. Wprowadzone zmiany czynią z Rękawicy Virium 2.0 lepszą rękawicę.
W nowych Viriumach został przeprojektowany odblask na mankiecie rękawicy. Teraz jest to jeden odblaskowy pasek, który jest lepiej widoczny. Więcej zmian znalazło się po wewnętrznej stronie rękawicy. Nowy protektor nadgarstka, przeprojektowane wstawki antypoślizgowe na dłoni i palcach. Nowy materiał umożliwiający obsługę ekranów dotykowych. Na tym lista zmian w zasadzie się kończy. Małe, ale potrzebne zmiany. Dlaczego takie modyfikacje zostały wprowadzone? W czym są lepsze nowe Viriumy? Możecie to sprawdzić na moim kanale Youtube. Materiał video zostawiam poniżej:
Na jaką pogodę jest Rukka Virium 2.0?
Każdy z nas ma inną termikę i inne oczekiwania od rękawic motocyklowych. Napiszę Wam teraz w jakich warunkach w moim przypadku sprawdzały się te rękawice turystyczne z gore. Zawsze to punkt odniesienia. Viriumy wyciągałem z szafy w chłodne wiosenne i jesienne dni. W okolicach 10 stopni rękawice zapewniały mi komfort termiczny. Poniżej tej temperatury zdarzało się, że po jakimś czasie ręce drętwiały. To dlatego, że Viriumy nie mają żadnej warstwy ocieplającej. Zawsze można założyć dodatkowe termiczne rękawice, ale ja nigdy tego nie zrobiłem. Na ekstremalnie niskie temperatury mam rękawice RACER FREEZY 2. Są grube i ciepłe, ale nie dają takiego czucia manetki jak Viriumy. Gdzie zatem jest górna granica temperatury użytkowania tego modelu? Do około 25 stopni w tej rękawicy mogłem jeździć komfortowo. Powyżej tej temperatur ręka już zaczynała się mocno pocić, a membrana Gore nie nadążała z odprowadzaniem pary wodnej. A wyższe temperatury? To nie jest tak, że nie da się jechać w tych rękawicach powyżej 30 stopni. Można, ale komfort spada do poziomu minimum. Lepiej w letnie gorące dni mieć na sobie jakiś typowo letni model. Zresztą nawet Rukka ma w swojej ofercie letni odpowiednik Arium 2.0. W lecie natomiast Viriumy świetnie sprawdzają się w deszczu. Na wyprawy zabierałem awaryjnie te rękawice ze sobą. Nie lubię przeciwdeszczowych nakładek na rękawice, które moim zdaniem wpływają na poczucie kontroli nad motocyklem. Więc Rukka Virium świetnie się w roli letnich przeciwdeszczowych rękawic sprawdzały. Te rękawice są niezwykle uniwersalne. Korzystałem z nich również poza motocyklem. Na rowerze, podczas spacerów z psem, na nartach, czy nawet podczas biegowych wycieczek. Wodoodporność, wiatroszczelność i oddychalność możemy wykorzystać wykonując różne aktywności.
Ochrona w Viriumach.
Rękawice posiadają poziom bezpieczeństwa oznaczony numerem 1. Dla jasność, najbezpieczniejsze rękawice posiadają poziom 2, zgodnie ze skalą certyfikacji. Myślę, że jak na rękawice motocyklowe, które zostały zaprojektowane do uprawiania turystyki motocyklowej to wynik jest dobry. Twardy protektor na kostkach oraz na nadgarstku. Wzmocnienia na knykciach. Te rozwiązania zapewnią podstawowy poziom bezpieczeństwa. Uratowały mnie w kilku groźnych sytuacjach.
Podsumowanie.
Po pięciu latach korzystania z Viriumów przyszedł czas na wymianę rękawic. Każde rękawice z czasem się zużywają. Motocykliści przecież najczęściej wymieniają ten element swojej garderoby. Przez ten cały czas rękawice sprawdzały się rewelacyjnie. Chroniły przed deszczem i chłodem, przed kontuzjami podczas upadków. Szczerze mówiąc, z wielką radością przyjąłem fakt, że akurat w 2022 roku Rukka zdecydowała się na wprowadzenie odświeżonego modelu swoich najlepiej sprzedających się rękawic turystycznych z Gore. Czy po tych pięciu sezonach zdecydowałbym się na Viriumy? Nie. Wybrałbym Rukka VIRIUM 2.0. Najbardziej uniwersalne turystyczne rękawice motocyklowe w nowej odsłonie.